After seeing those pictures and then some old ones from previous blog I"ve noticed that for most of the time I have my hand next to my face and I didn't really realize that until now, it's just a weird habit.
After wearing maxi on sunday I jumped into mini the next day even though I'm not really a skirt time of girl but what the hell! I don't know if you can see it well but I accessorised my grey&black esamble with red lips and one of my favourites rings - dove ring which is just way too cute;)
Po obejrzeniu tych zdjęć i kilku starych jeszcze z poprzedniego bloga, zauważyłam, że na większości z nich trzymam rękę przy twarzy czego szczerze mówiąc wcześniej jakoś specjalnie nie zauważałam, to chyba jakiś dziwny nawyk.
Po tym jak w niedziele biegałam w maxi, następnego dnia postanowiłam wskoczyć w mini choć tak naprawdę nigdy nie byłam wielką fanką spódnic, ale co mi tam! Nie wiem, czy widać to na zdjęciach, ale aby dodać odrobinę koloru użyłam czerwonej szminki. Chciałam też zwrócić waszą uwagę na jedenz moich ulubionych pierścionków - gołąbek, który oczarował mnie od pierwszego wejrzenia;)
wearing:
jacket, bag - Internationale
skirt, shoes - H&M
top - vintage
thights, ring - Primark