Hello! As promised, today I've got some pictures from shows from day 2 of London Fashion Week:)
The first show I attended was Ashish and I actually got a pleasure of sitting in the second row! The collection was absolutelly beautiful! It's no secret that Mr. Ashish Gupta loves sequins so their presence was no surprise but how he renovated them yet again was amazing! I loved deep back cleavages and thight-high splits on some of the dresses, loose shorts, the fact that models' hair were braided and they had fresh field flowers in their boots - how brilliant is that?! Oh, and if I could get one of the items from this collection I'd go for the brick print top - pure awesome!
Second show - Jasper Conran - beautiful minimalistic and serene collection. Again loved the bare backs and thight-high splits and the fact that the colour palette was confined - whites, greys, blacks with red and fuchsia pink.
My last show of the day - John Rocha - beautiful textures like feathers and see-through fabrics were used all in black, white and honey. The collection was inspired by paintings of Pierre Soulages and mythical warriors and the models indeed looke like some mythical creatures with ornate headpieces and (again) braids. For me the highlight of the show was Abbey Lee Kershaw opening and closing the show - I literally could not believe my eyes, I could not believe that I'm actually looking at Abbey - one of my favourite models!
PS: Like my facebook page for updates and show pictures that I didn't publish on the blog!
Witam! Jak obiecałam, mam dla was dzisiaj kilka zdjęć z pokazów z drugiego dnia Londyńskiego Tygodnia Mody:)
Pierwszy pokaz na który poszłam to Ashish i nawet miałam przyjemność siedzenia w drugim rzędzie! Kolekcja była przepiękna! To żaden sekret, że pan Ashsih Gupta uwielbia cekiny, więc ich obecność nie była niespodzianką, ale to jak je ponownie zinterpretował było wspaniałe! Bardzo podobały mi się głębokie dekolty na plecach i rozcięcia na udach przy niektórych sukienkach, luźne szorty oraz fakt, że włosy modelek były splecione w warkocze i miały one świeże polne kwiaty powkładane do butów - genialny pomysł! Gdybym mogła wybrać jedną rzecz z kolekcji, którą chciałabym mieć w swojej szafie, byłby to top z wzorem w cegły - absolutnie fantastyczny!
Drugi pokaz - Jasper Conran - piękna minimalistyczna i spokojna kolekcja. Ponownie podobały mi się odsłonięte plecy i głębokie rozcięcia a także fakt, że paleta kolorów była ograniczona - czernie, szarości, biele oraz czerwień i fuksja.
Mój ostatni pokaz dnia - John Rocha - piękne faktury jak pióra i przezroczystości w czerni, bieli i odcieniu miodowym. Kolekcja była zainspirowana obrazami Pierre Soulages i mitycznymi wojownikami i modelki rzeczywiście wyglądały jak jakieś mityczne stworzenia z ciekawymi ozdobami na głowie i (ponownie) warkoczami. Dla mnie największą atrakcją pokazu była Abbey Lee Kershaw otwierająca i zamykająca pokaz - dosłownie nie mogłam uwierzyć własnym oczom, nie mogłam uwierzyć, że naprawdę patrzę na Abbey - jedną z moich ulubionych modelek!
PS: Polubcie moją stronę na facebook'u dla aktualizacji i zdjęć z pokazów, których tu nie opublikowałam!